Antifouling, farby przeciwporostowe – co warto wiedzieć?


Nie musisz traktować antyfoulingu jak przybysza z obcej planety, choć jego nazwa rzeczywiście może brzmieć groźnie i odpychająco. Z pewnością jednak nie dla Ciebie, lecz dla porostów. Obrastając dno laminowanych łodzi uszkadzają one żelkot, zaś na jachtach stalowych niszczą powłokę malarską, powodując ich korozję. 
Biorąc pod uwagę kwestię estetyki, chyba dla nikogo nie ulega wątpliwości, że podobnie jak elegancki mężczyzna nie nosi kożuszka ani na szyi, ani na barkach podczas wytwornych przyjęć, tak i Twój jacht powinien prezentować się szykownie na każdym akwenie. Obrośnięty porostami będzie straszył otoczenie nie tylko wizualnie, ale także popłynie wolniej i spali do 10% paliwa więcej. Nie daj się zwieść, że jachty motorowe są tylko na wodę. Potrzebują również paliwa. Powinieneś wziąć pod uwagę również ekonomię czasu. Wyciąganie jachtu z wody i żmudne skrobanie „zarostu” powinno przekonać Cię do znacznie skuteczniejszej, wygodniejszej i szybszej metody konserwacji dna łodzi w postaci malowania go farbą przeciwporostową, czyli jednym słowem do… antyfouligu!

Jakie farby do jakich łodzi?
Antyfouling dzieli się na:
1) farby twarde, które stosuje się do:
- szybkich łodzi motorowych,
- jachtów regatowych, których dno jest regularnie czyszczone podczas sezonu,
- łodzi wyjmowanych z wody w celu np. ich przetransportowania;
2) farby miękkie, stosowane do wszelkich innych łodzi i jachtów. 
Farby twarde uwalniają biocyd, czyli środek biobójczy, poprzez powłokę, nie powodując zmniejszenia jej grubości. 
Farby miękkie natomiast uwalniają biocyd razem z powłoką, zmniejszając jej grubość. Z tego powodu nazywa się je samopolerującymi lub erodującymi. Można je po sezonie w dość prosty sposób zmyć myjką ciśnieniową, dzięki czemu pozbywasz się kłopotu usuwania grubej warstwy farby po kilku latach. 

Jakie farby na jakie wody?
Na wody o znikomym i średnim porastaniu stosuje się przeważnie farby, w których głównym biocydem jest tlenek miedzi (cuprum oxide). Chronią one łódź około pół roku.
Na akweny, charakteryzujące się silnym porastaniem, odpowiednim antyfoulingiem będą farby posiadające więcej tlenku miedzi oraz dodatkowy środek biocydowy, jak np. tolylfluanid. 
Najnowsze preparaty wolnopolerujące, w których biocydem jest rodanek miedzi, pozwalają na barwienie farby oraz nie powodują korozji metali. Są one skuteczne przez cały sezon.
Na rynku są również dostępne nowoczesne farby przyjazne dla środowiska. Działanie takiego antyfolingu polega na tym, że farba w wodzie, pod wpływem światła, wytwarza nadtlenek wodoru, czyli wodę utlenioną, która jest środkiem antyseptycznym i biobójczym, ulegającym rozpadowi na wodę i tlen. W związku z tym nie zanieczyszcza ona środowiska. Pytaj o nie w specjalistycznych sklepach.

Ile farby do pomalowania jachtu?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, nie musisz rozwijać żagli ani skrzydeł w dziedzinie matematyki, fizyki lub chemii. Wystarczy, jeśli będziesz wiedział, że we wzorze 
    L x (B+D) x k = m²
L - oznacza długość linii wodnej,
B - szerokość, 
D - zanurzenie (wszystko podane w metrach),
k - zmienny współczynnik zależny od kształtu kadłuba. 
Współczynnik k dla kształtu finkil wynosi 0.55, dla jachtu z bilgekil 0.75. Dla łodzi motorowych współczynnik ten jest pomijany. Przykładowo dla jachtu Carter rozwiązanie zadania brzmiałoby tak:
8 x (3+1.5) x 0.55 = 19,8 m² czyli około 20 m².
Dwukrotne pomalowanie dna to niezbędne minimum. Ewentualną superatę wykorzystaj do pomalowania najbardziej wymywanych miejsc: krawędzi natarcia balastu i płetwy sterowej, dziobu oraz kadłuba przy linii wodnej. Pamiętaj, aby zużyć całość farby sugerowanej przez producenta, niezależnie od ilości warstw. 
Farby na wody słodkie można kłaść na każdy rodzaj antyfoulingu, z kolei te bazujące na SPC, kalafonii i chlorokauczuku warto delikatnie zmatowić i odtłuścić. Jeżeli poprzedni antyfouling bazował na winylu bądź winylu z teflonem, to musisz dokładnie zetrzeć starą powłokę. 

Jak malować? 
Przede wszystkim rozsądnie. Najpierw musisz bardzo dokładnie wymieszać antyfouling, by rozpoczynając malowanie było w nim tyle samo środka biobójczego, co przy końcu pracy. Dla Ciebie to żaden problem, przecież jesteś perfekcjonistą. Pamiętaj, że farba przeciwporostowa i podkład epoksydowy jest jak żona i mąż. Sama farba nie będzie przylegać do żelkotu i nie ochroni kadłuba przed działaniem wody. Musi mieć kogoś do pomocy. Takie „malowane małżeństwo” powinno wystawać przynajmniej 5 cm nad linię wody Twojego jachtu.  
Pamiętaj również, że farbę złuszczoną i spękaną musisz usunąć, a ubytki pokryć podkładem pod linię wodną.
Jeśli zmycie starej farby myjką ciśnieniową nie będzie wystarczające, to postaraj się umyć i zmatowić starą powłokę papierem o gramaturze około 120. Jeśli i to nie zda egzaminu pomaluj dno podkładem jednoskładnikowym. Ostatecznością jest pozbycie się starej farby w całości z kadłuba. 
Farbę antyporostową i podkład nanoś grubymi warstwami, poliamidowym lub poliamidowo-nylonowym wałeczkiem z włosiem o grubości ok. 6 mm. Możesz też użyć pędzla bądź natrysku. Pamiętaj, że nie wolno jej rozcieńczać. Wyjątkiem jest dodanie 5-10% rozcieńczalnika przy malowaniu w ciepłym i wietrznym otoczeniu.

Post scriptum
Powiedzenie, że nie ma złych statków, nie ma złych wiatrów, są tylko kiepscy kapitanowie - to Twoje motto. Weź je do serca, ponieważ malowanie łodzi czy jachtu to prawdziwa sztuka. A sztuka wymaga czasu. Musisz przestrzegać godzin, przez jakie ma schnąć farba. Niektóre antyfoulingi mają określony maksymalny termin, w którym należy zwodować nowo pomalowaną łódź lub jacht. Musisz zmieścić się w tych obu okresach.
Po dokonaniu wszystkich wymienionych wyżej czynności możesz być jednak pewien: 
                                Twoja łódź będzie jak malowana. I to dosłownie. 

Autor: ES


----------------------------------------------------------------------------------------------------------

ANTIFOULING | ŁODZIE MOTOROWE | JACHTY MOTOROWE | MOTORÓWKI | FARBY PRZECIWPOROSTOWE | BAYLINER POLSKA | ANTYFOULING